21.12.3304

Świąteczny problem Husarii

Zbliża się 24 grudnia 3304r, co w sercach wielu przywiązanych do antycznej tradycji osób oznacza Święta Bożego Narodzenia. Jak co roku w Maskelyne Vision pojawiają się petycje o zamknięcie wszystkich iluminatorów, okien, czy grodzi na całej stacji i otwarcie ich ok godziny 16:30 w celu objawienia pierwszej gwiazdki pozwalającej na konsumpcję wigilijnej kolacji. Kaplice lokalnych kultów zbieżnie określających przybycie swoich mesjaszów na świat zgodnie ustaliły termin narodzin na 25 grudnia i z każdym dniem coraz liczniej zapełnione są wiernymi wylewając się nimi daleko poza przybytki kultu.

W tym roku jednak może dojść do poważnego kryzysu świątecznego. W HR 8444 brakuje ryb! Wielu tradycjonalistów nie wyobraża sobie Świąt Bożego Narodzenia bez porcji karpia na stole, a w całym systemie w tym roku dowieziono zaledwie 50 tys. ton świeżej ryby, gdzie w poprzednim sezonie rok do roku było to ponad 300 tys. ton.
"Każdy wozi opale, diamenty albo inne świecidełka. Ryby im teraz śmierdzą, a jeszcze kilka miesięcy temu wozili... echhh..." - mówi Janton Trufla, właściciel restauracji "Fiołki i Fikołki" - Nie jesteśmy w stanie sprostać zamówieniom!"

Zapytaliśmy przedstawicieli Husarskiego Korpusu Logistycznego o brak tak ważnego składnika tradycyjnych Świąt.
"Ryby... się woziło ryby. Każdy chyba od tego zaczynał. I każdy chciał się od tego wyrwać. Rozumiesz Pan? Lecisz czasami 1 - 2 tygodnie, wąchasz te muły rzeczne... Wracasz, widzisz róże, wąchasz - ryba. Widzisz miasto, wąchasz - ryba, Widzisz żonę, wąchasz - żona... tzn. ryba. Jak masz możliwość, to wozisz coś innego!"

Z relacji lokalnych handlarzy można wywnioskować, że ryby, a w szczególności karpie będą towarem deficytowym.

"Karpy? Neee, sledge mogem wiesc. Moje braty wiozą tzinamone, albo juravine, a ja tchasamy biore sledge. To ryby, ne?" - powiedział kapitan floty nielicznych statków dostarczających śledzie do lokalnej przetwórni ryb.

Wydaje się, że tegoroczne Święta odbiją się w historii Husarii jako Święta Bez Karpia. Czy ogólny dobrobyt sprawi, że ten król wśród ryb zostanie zdetronizowany? Przez trzy dni może coś się jeszcze zmienić!

2 komentarze:

  1. No to co panowie, lecimy dzisiaj po te ryby? Niech każdy chętny zrobi jeden kurs, to powinno wystarczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam nie lubię wozić ryby, bo strasznie potem jedzie z ładowni. Ale, żeby nie było. że nic nie zrobiłem, to wymierzyłem sprawiedliwość kilku terrorystom i piratom, a także pozyskałem kilka porcji danych taktycznych o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa, w ciągu zbliżających się świąt...

    OdpowiedzUsuń